Stoisz na scenie sparaliżowana. Masz przed tłumem ludzi
zaśpiewać. Strasznie się stresujesz. Co mam robić? – pomyślałaś. I spojrzałaś
za kulisy. Stoi tam twój najlepszy przyjaciel – Liam Payne. Dzięki niemu tu
jesteś, masz szansę i nie możesz jej zmarnować.
I feel like
I’m a million miles away
From myself
More and
more these days…
Słowa piosenki wydobywają się z twoich ust. Po całym utworze
biegniesz za kulisy. Odkładasz mikrofon i lecisz do Liama.
- Jak mi poszło? – zapytałaś poddenerwowana.
- Okropnie. – odparł chłopak.
- Serio? – posmutniałaś.
- No co ty [T.I.]. Poszło ci świetnie. – przytulił cię
mocno. Odetchnęłaś z ulgą. – Zabieram cię do kina.
Uśmiechnęłaś się i pozwoliłaś chłopakowi ciągnąć cię za rękę
przez tłum reporterów i fanek po wyjściu ze studia. Dotarliście do samochodu.
Chłopak otworzył ci drzwi. Wsiadłaś, a on popędził na miejsce kierowcy. Przez
całą drogę śmialiście się z jego żartów. Wysiedliście z samochodu i udaliście
się do budynku kina. Liam kupił bilety oraz colę i popcorn. Usiedliście na
miejscach i zaczął się film. Oparłaś się o ramię chłopaka. Oglądaliście w
ciszy.
- [ T.I. ] … - zaczął chłopak. Spojrzałaś mu w oczy. – Bo ja
nie wiem jak ci to powiedzieć, ale… - nie mógł znaleźć słów. Popatrzył na twoje
usta po czym ni stąd ni zowąd złożył na nich delikatny pocałunek.
Od tamtego dnia jesteście parą, szczęśliwą parą, która nie
może bez siebie żyć.
Zarąbisty ;d
OdpowiedzUsuńZ kim będzie nn ?